wtorek, 30 lipca 2013

Nacja- Terry Pratchett


Tytuł: Nacja
Tytuł oryginału: Nation
Autor: Terry Pratchett
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: 400


RECENZJA:
Terry Pratchett jest jednym z najpopularniejszych i najpoczytniejszych pisarzy fantasy. Znany jest przede wszystkim z cyklu Świat Dysku. Jako, że przepadam za fantastyką musiałam w końcu sięgnąć po jego dzieło. Mój wybór padł na „Nację”, która nie należy do części cyklu, a jest całkowicie osobną historią.

W alternatywnym świecie nie dzieje się dobrze. Wybucha epidemia, która wprowadza zamęt. W innym miejscu przechodzi ogromna fala, która całkowicie zmienia życie Mau. Katastrofa doprowadza do tragedii pustosząc i niosąc śmierć dla mieszkańców małej wyspy, Nacji. Główny bohater jest jedynym ocalałym, a w końcu odkrywa również na wyspie obecność dziewczynki pochodzącej z cywilizowanego świata.

Mau jest nastolatkiem, którego czeka wielki dzień. Właśnie ma przejść swoistą inicjację, dzięki której stanie się mężczyzną. Tragedia go spotykająca zmienia coś w jego życiu. Bardzo szybko musi dorosnąć i znaleźć w sobie siłę na dalsze życie bez bliskich. Mau to postać, która właściwie od pierwszych stron zaskarbia sobie sympatię czytelnika. Niezwykle dojrzały jak na swój wiek bierze na siebie odpowiedzialność za wyspę. Niekiedy jest on trochę irytujący jednak razem z drugą z głównych postaci stanowi zgrany duet.

Ermintruda jest córką gubernatora i osobą, zdawać by się mogło, całkowicie niedostosowaną do warunków panujących na wyspie. Początkowo może wydawać się nieco irytującą, pustą panienką z dobrego domu. Ostatecznie okazuje się postacią niezwykle ciepłą i charyzmatyczną. Przy tym ma interesującą przeszłość, która nadaje jej pełnokrwistości.

Przed sięgnięciem po „Nację” naczytałam się o humorze wypełniającym książki Pratchetta i szczerze na to liczyłam. Tymczasem w powieści zabawnych momentów nie było tak wiele. Niekiedy oczywiście na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, jednak naturę tego dzieła określiłabym bardziej, jako baśniową, a jednocześnie mającą w sobie coś refleksyjnego.

Język powieści jest bardzo przyjemny. Czyta się przez to łatwo i bez większych trudności. Jednak by pod płaszczykiem tej bajkowej historii dostrzec jej prawdziwą głębię należy skupić się na niej całkowicie.

„Jeden człowiek jest nikim. Dwoje ludzi to już nacja.”*

Książka, chociaż zdaje się być baśnią dla starszych czytelników niesie ze sobą bardzo ważne treści. Od często poruszanego tematu przyjaźni, smutku poprzez samotność aż do śmierci i zachwiania wiary. „Nacja” to powieść, która pobudza do myślenia o zarówno sprawach błahych, jak i tych niezwykle ważnych, o których zwykle staramy się zapomnieć.

Okładka dla mnie jest świetnie dopasowana. Po przeczytaniu powieści nie wyobrażam sobie by można było stworzyć oprawę lepiej dopasowaną do treści i klimatu dzieła.

„Czasem się śmiejemy, bo nie mamy już siły na płacz. Czasem się śmiejemy, bo zasady poprawnego zachowania przy stole na plaży wydaja się zabawne. A czasem się śmiejemy, bo żyjemy, chociaż nie powinniśmy.”**

„Nacja” jest powieścią niezwykle mądrą, która wywarła na mnie wielkie wrażenie. Zakończenie bardzo mnie poruszyło swoją prawdziwością. Jest to dzieło należące do tych polecanych z całkowitym sercem każdemu szukającemu kawałka dobrej literatury.

 Ocena: 8/10

*str.289

**str.105 

4 komentarze:

Julia K. pisze...

Nie słyszałam o tej książce, na pewno przeczytam. Muszę się za nią rozejrzeć.

Książkowe zauroczenie pisze...

Na co ja czekam by poznać autora?

Pinko pisze...

Znam tylko "Panowie i Panie" od tego autora, ale koniecznie muszę poszukać innych książek, bo z tego co pamiętam wciągnęłam się :)

kasy fiskalne pisze...

fajnie tutaj u Ciebie :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy nawet najdrobniejszy komentarz :)